Pulsometr – jeszcze dwa słowa „za”

 

Odbyłem już wiele dyskusji z osobami uważającymi pulsometry za kompletnie niepotrzebne. I żadnej z nich nie przekonałem ani trochę do chociażby spróbowania. Ale ponieważ ja sam właściwie nie wyobrażam sobie zabawy bez tego gadżetu (podkreślam celowe użycie słów „zabawa” i „gadżet”), a blog przedstawia moje osobiste i subiektywne opinie, to nie widzę powodu, aby się nie podzielić nimi również w tym temacie.

Czytaj dalej

Za długa trasa? Zmień… podejście

 

– Rowerem do pracy z Nowego Targu do Zakopanego? Zwariowałeś chyba!? Albo: – Początkowo jeździłem tylko pięć kilometrów dziennie, a teraz potrafię przejechać nawet piętnaście! – To pierwsze słyszę często od znajomych, to drugie kumpel sprzedał mi kiedyś jako cytat wspólnego kolegi, który zaczynał swoją przygodę z rowerem jako niezbyt szczupły miś. I o ile moje jazdy do pracy wciąż budzą niezasłużony podziw otoczenia, o tyle wspomniany kolega znaczeni schudł i nabrał kondycji, stąd 15 km nie robi na nim wrażenia. A dlaczego w ogóle kilometry tak nas przerażają? Czytaj dalej

Budowa wschodniej części Szlaku wokół Tatr – pełną parą

 

Do rowerowej ścieżki z Nowego Targu do Trsteny przez Suchą Horę zdążyliśmy się już przyzwyczaić, a przecież to dopiero połowa polskiej części Szlaku wokół Tatr. Budowa drugiej już się zaczęła i idzie pełną parą. Od Gronkowa po Łapsze Niżne co rusz można spotkać ciężki sprzęt budowlany, fragmentami lany jest już asfalt. Co niecierpliwsi wyposażeni w rowery górskie lub szutrowe mogą śmiało testować plac budowy, ja nie odmówiłem sobie tej przyjemności pomimo że mój trójkołowiec nie najlepiej spisuje się na off-roadzie. Czytaj dalej

Dookoła Jeziora Orawskiego – prawie równa stówka

 

Jak na nasze podhalańskie warunki i dzień obecny to jednocześnie najdłuższa, najbezpieczniejsza, najbardziej płaska i najatrakcyjniejsza widokowo trasa. Chętnie poznam odmienne zdanie, ustalimy kryteria i porównamy tą, z czymś lepszym. Ale na dziś dzień jeśli ktoś chce sobie przejechać około stu kilometrów omijając z daleka podjazdy typu Gliczarów, czy Głodówka, zobaczyć kilka pięknych górskich panoram a przy okazji nie przejmować się cały czas jeżdżącymi obok ciężarówkami, polecam właśnie ten ślad. Czytaj dalej